A po studiach...
Po studiach, nawet najlepszy inżynier magister musi poszukać sobie pracy. Może Warszawa? Gościnni inaczej Warszawiacy wystosowali nawet apel: "Apel do przyjezdnych do Warszawy". Nie będę się zbytnio nad tym wątkiem rozwodzić, bo tam zostało już chyba wszystko powiedziane. Wypowiedzi zarówno "za", jak i "przeciw" mnóstwo, a prawda jak zwykle i tak leży gdzieś pośrodku. Mi się to tylko jakoś dziwnie powiązało z ostanimi wydarzeniami w Belfaście, gdzie podpalono dom polskich imigrantów. Tak się zastanawiam. Może gdyby Ci niezadowoleni Warszawiacy wiedzieli gdzie mieszkają grupy przyjezdnych, którzy rzekomo zabierają, albo psują im rynek pracy, może też zaczęliby palić im z tej zawiści mieszkania?!
A może niedługo doczekamy się podobnych apeli, żeby "obcy" nie przyjeżdżali studiować na Warszawskie wyższe uczelnie. Bo obniżają poziom?! Nie wydaje mi się. Często są bardziej pracowici i zdolni. Dowód?! SGH po zakończeniu rektruatacji ogłosiła, że ponad 60% nowo przyjętych studentów jest spoza Warszawy.
A może niedługo doczekamy się podobnych apeli, żeby "obcy" nie przyjeżdżali studiować na Warszawskie wyższe uczelnie. Bo obniżają poziom?! Nie wydaje mi się. Często są bardziej pracowici i zdolni. Dowód?! SGH po zakończeniu rektruatacji ogłosiła, że ponad 60% nowo przyjętych studentów jest spoza Warszawy.

