Mundial 2006 - podsumowanie
Włochom gratuluję! Francji nie żałuję. Ale nie będę się zbytnio nad tym rozwodzić, bo i tak nie ma nad czym. Ogólnie, tegoroczny mundial skutecznie "wyleczył" mnie z piłki nożnej.
Generalnie w mistrzostwach wiało nudą. Oczywiście nie zawsze, ale było mnóstwo takich spotkań, w których przez bite dwie godziny nikt nie zdobył bramki. Nie było też meczów, albo zagrań które przejdą do historii. Ale tak naprawdę chore jest to, że przy mega promocji fair play, graczem mundialu zostaje brutal Zidane. No i jak to możliwe, że przy grze opierającej się na zdobywaniu bramek, kiedy wygrywa ta drużyna, która zdobędzie więcej goli, drugim najlepszym piłkarzem mundialu zostaje wybrany obrońca Fabio Cannavaro?! Mi to się raczej wydaję, że to totalna ściema taka piłka nożna...
Generalnie w mistrzostwach wiało nudą. Oczywiście nie zawsze, ale było mnóstwo takich spotkań, w których przez bite dwie godziny nikt nie zdobył bramki. Nie było też meczów, albo zagrań które przejdą do historii. Ale tak naprawdę chore jest to, że przy mega promocji fair play, graczem mundialu zostaje brutal Zidane. No i jak to możliwe, że przy grze opierającej się na zdobywaniu bramek, kiedy wygrywa ta drużyna, która zdobędzie więcej goli, drugim najlepszym piłkarzem mundialu zostaje wybrany obrońca Fabio Cannavaro?! Mi to się raczej wydaję, że to totalna ściema taka piłka nożna...

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home