Ścierka kurzowa Internetowa
Przy okazji sobotnich porządków, w czasie ścierania kurzu przypadkiem zachaczyłem ścierą o kompa i zrobił się też porządek z wyglądem bloga. Nie wiedziałem, że ściera jest podłączona do Internetu!? ;-) Jak widać, zrobiło się bardzo niebiesko. Może to efekt mojego dłuższego pobytu nad morzem?! Może. Ale myśląc tym sposobem, kiedy wrócę do Warszawy, blog powinien zrobić się czarny i szary...
Przy okazji piętnuję siebie za to, że zamiast RTFM czasami jestem mądrzejszy od radia. Jakoś dziwnie założyłem, że komentarze w CSS-ie robi się takimi samymi znacznikami jak w HTML-u. No i walczę z tymi CSS-ami starając się zrozumieć koncepcję autora szablonu, łącznie z zastosowanym przez niego dziedziczeniem. Zakumałem, pozmieniałem i śmiga tak jak miało. Prawie. Bo w Mozilli, tak jak powinno, a w IE zupełnie inaczej. Potem okazało się, że Firefox jakoś dziwnie łyknął komentarze <!-- i -->, a IE już nie chciał. Zmieniłem więc je na takie jak powinny, ale co straciłem na to czasu to moje. Oczywiście to tylko moja wina i za to należy się pręgierz.
A że nie ma tego złego, co by... Przy okazji walki z tymi CSS-ami, odkryłem fajną wtyczkę do Firefox-a. Zwie się to EditCSS i umożliwia dokonywanie zmian w CSS "na żywo" wprost z przeglądarki!
Przy okazji piętnuję siebie za to, że zamiast RTFM czasami jestem mądrzejszy od radia. Jakoś dziwnie założyłem, że komentarze w CSS-ie robi się takimi samymi znacznikami jak w HTML-u. No i walczę z tymi CSS-ami starając się zrozumieć koncepcję autora szablonu, łącznie z zastosowanym przez niego dziedziczeniem. Zakumałem, pozmieniałem i śmiga tak jak miało. Prawie. Bo w Mozilli, tak jak powinno, a w IE zupełnie inaczej. Potem okazało się, że Firefox jakoś dziwnie łyknął komentarze <!-- i -->, a IE już nie chciał. Zmieniłem więc je na takie jak powinny, ale co straciłem na to czasu to moje. Oczywiście to tylko moja wina i za to należy się pręgierz.
A że nie ma tego złego, co by... Przy okazji walki z tymi CSS-ami, odkryłem fajną wtyczkę do Firefox-a. Zwie się to EditCSS i umożliwia dokonywanie zmian w CSS "na żywo" wprost z przeglądarki!

2 Comments:
At 21:28,
Krzysiek S. said…
Delikatny offtopic: Jakoś tak dziwnie wiele osób zakłada, że cały arkusz stylów należy wrzucić w SGML-owe komentarze. A dlaczego? Dlatego, że tak mówią w wielu kursach, a nawet czołowe edytory to sugerują. A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że IE to łapie... I tylko IE ;-)
P.S. Firefoksa, nie Firefox'a; HTML-a, nie HTML'a ;-)
At 11:59,
Andree3000 said…
Dzięki za wskazanie błędów! Teraz już jest tak jak powinno.
A wracając jeszcze do komentowania. Pewnie nie miałbym tych problemów, gdybym edytował style w Vim-ie, zamiast w przeglądarce. Mam tam niezastąpioną wtyczkę 'EnhancedCommentify' i już ona by się postarała, żeby zrobić odpowiednie znaczniki. :-)
Prześlij komentarz
<< Home